sobota, 16 listopada 2013

Od Haru

Obudziłam się koło 4 nad ranem. Patrzę przez okno, a tam ciemno. Zasłoniłam firankę i westchnęłam. Dzisiaj nie jestem już w oddziale specjlanym ANBU, tylko opiekunką drużyny, jakiej ? Tego się dowiem dzisiaj. Normalnie teraz miałambym zbiórkę i wyruszała na misje. Teraz mam ochotę na taką, a nie uganianie się za dzieciakami. Po chwili słyszę krople, które obijają się o okno. Taka pogoda to raczej norma, idzie do tego przywyknąć, chociaż odbiera to wszelkie siły. Mogło by nie padać w taki dzień jak ten. Walnęłam się na łóżko. Po jakiś dziesięciu minutach ktoś puka do drzwi.
- Wejdź! - powiedziałam i przewróciłam się na plecy
- Dzisiaj twój wielki dzień! - powiedziała mama i automatycznie jak to robi od kilku lat odsłoniła zasłony
- Niby czemu taki wielki ? - spytałam się, bo nie wiem co w tym fajnego
- Jak, to co ? Będziesz miała swoją drużynę - cała się rozpromieniła
- Czy ja wiem... Dodatkowy kłopot tylko...
- Oj, nie przesadzaj już! - wyszła gdy skonczyła to zdanie
Na zegarku dochodziła już 6. Trzeba się zbierać. Otwarłam moją szafę. Co by tu ubrać ? Wszystko dostosowane do misji ANBU i moje codzienne ubrania. W końcu wzięłam bluzkę z długimi serokimi rękawami, rybaczki, buty, rękawiczki.

Na potkanie przybyłam na styk. Wszyscy byli lub też dopiero co przyszli. Dorwały mnie już Kaori i Noriko. Na wstępie zaczęły już narzekać i inne pierdoły. Dla świętego spokoju słuchałam tak długo, dopóki nie przyszła Mizukage z starszyzną wioski.
- Witam, witam ! - powiedziała, ze swoim entuzjazmem i kazała spocząć na matach.
Rozejrzałam się po sali, gdy ona szukała papierów pewnie z rozpiską Geninów. Nikogo z ANBU oprócz nas nie było. Po ich twarzach i reakcjach można wywnioskować, że są mocno zdziwieni i pytaja się co tu robi jeden z oddziałów specjalnych wioski Mgły. Też to chcę wiedzieć! Westchnęłam głęboko i zwróciłam wzrok na Mizukage. Nagle po prawej zobaczyłam naszego mistrza za czasów bycia Geninem. Od kilku lat nie jest naszym mistrzem, ale nadal się będę tak do niego zwracać. Spotkały się nasze oczy i Yuma ( tak się nazywa ) o mało nie prychnął ze śmiechu i z zdziwienia. Odwróciłam się w małym grymasie. Rozpoznałam Togo ( taki jeden znajomy Jonin ) oraz  Ayakę ( specjalny Jonin kunoichi, egzaminatora z egzaminu na  Chunina ) Nie mam pojeci czy mnie rozpoznali. Bo od 3 lat nie miałam z nimi styczności, może tak, ale pod maską ANBU,a wtedy kto kogo może rozpoznać ?
- Ekehem - chrząknęła Mizukage
- Na początek witam wszystkich zebranych w tym cudownym dniu! - strasznie się dzisiaj napaliła by być miłą - Dzisiaj otóż zakończył się kolejny rok w naszej akademii,a co z tym idzie nowi ninja. - skończyła, bo mówiła na jednym wdechu
- Teraz przydzielę po trzy osoby do wybranego trenera. Ten, którego wskażę wyjdzie już do swojej drużyny czekającej przy hali ćwiczeń! - spojrzała na nasz mówiąc to, pewnie myślała, że zwiejemy
No szybciej! Nie mam czasu!
- Drużynę numer 12 składającej się z Bunty, Daizo i Aiko otrzymuje Jonin Saiho Tora, drużynę numer 15 składającej się z Kimiko, Mei i Asami otrzymuje Jonin Kaori Kaname, drużynę ... -tak gadała i gadała, a ja czekałam aż wywoła moje imię, Kaori dawno dostała swoją drużynę, a my Noriko czekałyśmy. Ogólnie to powstały 4 drużyny. - drużynę numer 21 składającą się z Kenty, Takshiego i Isao otrzymuje Noriko Kyosuke, ostatnią drużynę numer 23 składającą z się Reijiego, Akihito i Shiori otrzymuje Haru Asai. To wszystko dziękuję ! - skończyła gadać
Wstałam i ruszyłam na miejsce spotkania mojej nowej drużyny, wcześniej dostałam kamizelkę wioski Mgły.

Tak długo zeszło na spotkanie, że było już południe. Na miejscu zobaczyłam moją drużynę. Zostali tylko oni. Dwóch chłopaków i jedna dziewczyna. Moje oko potrafi wyczaić na ile ktoś jest dobry, a oni są spoko. Czyli nie mam żadnego fajtłapy w drużynie. Super! Wdech, wydech, uśmiech na twarzy i pewna siebie postawa. Nie! To się nie może udać ... Na luzie podeszłam do nich.
- Witamy, sensei ! - zorbili ukłon
O! Jacy zdyscyplinowani, nie wiedziałam, że tego uczą w akademii. I dobrze, ale z jednej strony czuję się staro.
- No to tak... jestem waszym mistrzem do czasu gdy nie osiągniecie rangi wyższej. Nazywam się Haruka Asai. - machnęła ręką na powitanie, dziewczyna aż się rozpromieniła, a chłopacy spojrzeli na mnie.
- Mimo, że jestem nie wiele od was starsza, wcale nie zwalnia was z traktowania mnie z szacunkiem - ostrzegłam ich
- Sugoi! To w takim wieku można zostać senseiem ? -spytała się dziewczyna
- Tylko, jeśli ma się jakieś specjalne zdolności - odpowiedział dość hamsko jeden z chłopaków
- Spokój! Zostawcie to sobie do obgadania na potem. Teraz chodźcie za mną! - machnęłam ręką

W czasie prowadzenia ich szukałam miejsca na spotkanie i na stałe miejsce treningów. Pewnie któraś z dziewczyn wybrała nasze miejsce. Już wiem!

Miejsce na które ich zabrałam ma szczególne znaczenie dla mnie. Tutaj odbyłam swój prywatny trening na ANBU i medyczny mojej mamy. Po prostu w sam raz! Po prawej stronie stoją manekiny,a po lewej tarcze.
- Jesteśmy na miejscu! Tutaj będziemy się spotykać na treningach! - oznajmiłam
Dzieciaki rozejrzały się.
- Dobra, przedstawcie mi się,co lubicie,a co nie i chcę usłyszeć jakie macie cele w życiu. - stara śpiewka, standard
- Nazywam się Shiori Fuma, uwielbiam spotykać się z przyjaciółmi i uczyć się nowych rzeczy, nie lubię sprzątać pokoju. Bardzo chcę zostać jak najlepszą kunoichi. - cała aż się trzęsła ze szczęścia
- Jestem Reiji Togasu. Lubię walczyć, a nie lubię tchórzostwa. W życiu nie wiem co chcę robić. - prosto i zwięźle
- A ja jestem Akihito Kimigatou, lubię treningi, dziewczyny i żarty, nie lubię sztywniaków ani wczesnego wstawania. Moim celem jest być najlepszym i podróżować! - gadał jak najęty
Postaram się zapamiętać: Shiori trzeba zrobić bardziej twardą, Reiji ostre treningi, a Akihito trzeba usabilizować i pokazać kto tu rządzi.
- Ok, to wszystko na dzisiaj! Zbiórka jutro o świcie. Tutaj. Na razie! - machnęłam ręką na pożegnanie i zniknęłam.

Zeszło tak do wieczora. Nie wiem kiedy byłam taka padnięta. Ale nie będę mogła się z nimi nudzić. Uśmiechnęłam się w złowieszczym uśmiechu. Zobaczą co to trening! Ale teraz tylko pragnę się położyć i spać.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz