poniedziałek, 30 września 2013

Od Haru

Rzuciłam w kąt buty i powiesiłam płaszcz na wieszaku. Ruszyłam w stronę swojego pokoju. Jestem taka padnięta... już chyba nigdy nie pójdę na misje tak daleko. Chciałam szybko wejść po schodach na górę i zaraz są drzwi do mojego pokoju, gdy usłyszałam krzyk z kuchni :
- O! Wróciłaś! Chodź. - to był głos mamy
Westchnęłam... wiedziałam, że będę musiała zdać relację o misji i czy nic mi nie jest. Wiadomo, że jako shinobi nie zawsze uda mi się wyjść bez szwanku z misji.
W progu od razu rzuciła się na mnie moja mama i uściskała oraz dodała, że cieszy się, że nic mi nie jest.
- Nic mi się nie stało m a m o ! - powiedziałam wolno i wyraźnie, odpychając ją od siebie
Skierowałam się do lodówki, jak już jestem w kuchni to się czegoś napiję. Kilka łyków soku pomarańczy wystarczyło. Mama myła warzywa, chyba na obiad,a tata... hmm... gdzie on jest ? Zawsze czytał nowe zlecenia i robił raporty z przesłuchań.
- Mamo, gdzie się podział ojciec ? -spytałam się jej i przy okazji usiadłam, przy stole
- Mówił, że szanowna Mizukage ma dla niego misję, więc pewnie wróci jutro.- odwróciła się i posłała swój uśmiech, którym zawsze się do mnie uśmiechała, oznaczał w większości "jest wszystko dobrze i tak zostanie". "Szanowna Mizukage"... pff... nie, że jej nie lubię, tylko ta jej obsejsa na punkcie zamąż pójścia jest wkurzająca. Broń cię tylko wspomnij coś o tym... lepiej zeby cię tam nie było. Biedny Ao... chyba tylko jest w stanie z nią przeżyć. Nie zauważyłam kiedy wparowała Kaori z Noriko. Oczywiście przez okno.
- Haru! Szukałyśmy ciebie po całej wiosce ! - powiedziała Kaori i rzuciła mi się na szyję.
- Aaa... bo zaraz spadnę, z tego krzesła ! - szybko odepchnęłam ją do siebie i wstałam dla własnego bezpieczeństwa. Kaori wyraz twarzy mówił " bo na pewno coś by ci się stało, gdybyś spadła z tego krzesła" , a ja odpowiedziałam wzrokiem " tak, a żebyś wiedziała" i pokazałam język. Prze parę minut droczyłam się z nią. Nasze przepychanki przerwałą Noriko, swoim słynnym chrząknięciem. Obie przestałyśmy.
- No! - klasnęła rękoma - Zbieramy się dziewczyny, mamy robotę.- powiedziała
Kaori opanowała się i czekały na mnie. Spojrzałam na nie " co się dzieje?", Noriko kiwnęła głową by iść za nią. Oho! Ja to już wiem na co się zapowiada. Mizukage ma dla nas robotę. W pośpiechu założyłam buty i wyskoczyłam przez okno, przed tym dodałam, że wrócę na kolację.
 Wszystkie biegłyśmy do bazy głównej Mizukage, w międzyczasie żartując i śmiejąc się...

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz